piątek, 7 marca 2014

Roździał 2

  To była ciężka noc. Śnił mi się ten chłopak. Nie rozumiem dlaczego?. Ja nawet nie znam jego imienia, do jakiej szkoły chodzi, ile ma lat a nawet gdzie mieszka. Widocznie jestem niezłą romantyczką jak na czternastolatkę. W głowie plączą mi się różne myśli, których sama nie rozumiem. Najbardziej dręczyło mnie pytanie , czy jeszcze kiedyś go zobaczę ? Na myśl, że nie, mina od razu mi schodziła na dół, a zwłaszcza, że jest dziś dzień szkoły.
- Saro śniadanie
- idę mamo - Włożyłam jakąś błękitną koszulkę i białe szorty. Do tego niebieskie trampki i białą opaskę z kokardą.Po piętnastu minutach byłam gotowa do wyjścia.
- Idę mamuś - cmokłam ją i ruszyłam .
- O Sara !- ujrzawszy mnie Klaudia przybiegła do mnie czym prędzej .- Hej - podekscytowana odezwała się do mnie.
- Hej , co jest ?- spytałam ja widząc jej biały uśmiech i czerwone policzki.
- Mam dwie nowe wiadomości
- jakie ??
- Pierwsza... Kuba chce ze mną chodzić - z wielkim uśmieszkiem i promienicami odzywała się . Wiedziałam, że jest szczęśliwa gdyż długo na to czekała.
- a ta druga ? - spytałam ponownie.
- Ta plotka o nowym uczniu jest prawdziwa i podobno przyjdzie na matmie . Ciekawe czy to chłopak , czy dziewczyna ?
Przytakiwałam jej.
- Dzieci wejdźcie już do klasy !- zawołała do nas ruda nauczycielka .
- Pewnie poszła po tego ucznia .- szeptała jedna z dziewczyn . W tedy otworzyły się drzwi i weszła wychowawczyni. Za nią wszedł dość wysoki chłopak .Moje oczy od razu padły na tego nowego ucznia .To był on,  ten tajemniczy chłopak. Moja twarz rozpromieniła się gdy nagle odezwała się nauczycielka .
- To jest Sebastian , nowy uczeń .
- Cześć - na jego twarzy widać było piękny uśmiech. 
   
  - Opowiedz nam coś o sobie - poprosiła go nauczycielka .
- Ale prze pani co by tu opowiadać - i znowu na jago bladej twarzyczce pojawił się uśmieszek .- przyjechałem tu z Londynu . Moim zdaniem Polska jest najpiękniejsza ! uczę się  gry na gitarze elektrycznej .
- ile masz lat ? - ruda spytała jeszcze raz .
- 15 - jego rumieńce wyglądają tak słodko .Zaczęłam się przyglądać chłopakowi, który stał obok rudej nauczycielki .
- Dobrze Sebastianie teraz znajdziemy ci miejsce .- rzekła wychowawczyni - pomieszamy tu trochę aby każdy chłopak siedział z dziewczyną - zaczęła rozsadzać każdego aż w końcu zostałam sama w tedy Sebastian spojrzał się na mnie i uśmiechną .Ja jak zawsze zarumieniłam się .
- Dobrze Sebastianie usiądź obok Sary.
- Dobrze prze pani. - W tedy zaczął podchodzić coraz bliżej aż w końcu  siadł obok mnie .
- Więc nazywasz się Sara? - spytał
- Tak, a ty Sebastian ?
- Tak - odpowiedziawszy to uśmiechnęliśmy się do siebie .
- Przepraszam, że nie spytałem się o twe imię wczoraj.
- Ja też przepraszam ,że sama się nie spytałam -  i znowu ten sam uśmiech .W pewnym momencie spojrzałam na Monikę. Niby najbogatsza i najładniejsza dziewczyna w szkole ,lecz ja tak nie sądzę. Patrząc na nią zauważyłam złość i zazdrość w jej oczach .
- Drrrrrr !!!!!! - zadzwonił dzwonek na przerwę .  Chciałam podejść do Klaudii lecz była z Kubą i nie miałam ochoty jej przeszkadzać więc usiadłam na ziemi i oparłam się o ścianę .
- Czemu siedzisz tu sama? - usłyszałam głos chłopaka. Przede mną stał Sebastian spojrzałam się na niego i uśmiechnęłam się .
- Czemu ty nie jesteś z kolegami ?
- Na razie nie mam ochoty z nimi być ....mm.. wole z tobą piękna .
- Czy to jest podryw ?- spytałam. W sercu byłam taka szczęśliwa, że wpadłam mu w oko .
- Może - odpowiedział z uśmieszkiem i usiadł obok mnie nie patrząc na inne, zazdrosne dziewczyny.
- Masz ładne oczy .
- Dziękuje ty też masz bardzo ładne
- Koniec przerwy !!! - podeszła do nas nauczyciel przyrody Kosicki .
- choć ! - złapał mnie za rękę i poszliśmy do klasy .
-   hej jestem Monika - podeszła do Sebastian .
- hej
- chciałbyś się zemną na pizze, po szkole ?
- nie, dzięki - uprzejmie powiedział i odszedł do kumpli .
- jeszcze będę z nim !- wrogo odezwała się do mnie i poszłam do swoich nadętych koleżanek.
- i już po ostatniej lekcji  to do zobaczenia w po weekendzie.- pożegnała się ze mną Klaudia.
- pa kochana
- mogę cię odprowadzić ? - podszedł do mnie Sebastian
- eee... jasne.- odpowiedziałam. Przy nim czułam się jak gwiazda .

Całą drogę rozmawialiśmy o sobie i o naszych hobby. Dowiedziałam się, że wiele nas łączy .
- wróciłam ! - w domu nikogo nie było tylko na lodówce wisiała karteczka z wiadomością.
,, Droga Saro podgrzej sobie zupę na obiad ,ja i Kacper pojechaliśmy do sklepu i wrócimy późno. Jak coś się stanie to  idź do sąsiadki z na przeciwka ,kocham cię pa :*"
- Ok , to teraz podgrzewamy zupkę ,mmm... pomidorowa .- Wzięłam talerz i usiadłam na kanapie .Nagle zadzwonił telefon.
- hej córciu
- mama!? gdzie jesteście ?
- zostaniemy na noc u cioci bo nie damy rady dojechać . Dasz sobie rade ?
- tak
- kocham cię ,do jutra kochanie
- też cię kocham , do jutra - odpowiedziałam po czym rozłączyła się ,a ja  do końca dnia oglądałam telewizje i poszłam spać .



Mam nadzieje, że wam się podoba proszę o szczere komentarze :*

1 komentarz: