środa, 12 marca 2014

Rozdział 5 cz 2 ( ostatnia )

Rozejrzałam się po ładnie wystrojonym pokoju. Było w nim dużo książek i papierów.Ciekawe dla czego ? Podeszłam do okna i ujrzałam Nathana z torbą zakupów. Rozmawiał z jakąś blondynką. Czyż by to była jego dziewczyna?Zresztą co mnie to obchodzi ja prawie w ogóle go nie znam? Podeszłam do biurka i zauważyłam jakieś zdjęcie.
- Hmmm.. Kto to ? - Stał tam jakiś blondyn. To chyba  Nathan. I jakiś brunet.
- Skądś go znam .
-Wyglądają na szczęśliwych i tak słodko .- Mówiłam sama do siebie.Nagle usłyszałam dźwięk otwieranych drzwi. Szybko odsunęłam się od biurka  i powoli wyszłam na korytarz domyśliłam się, że salon i kuchnia jest na dole więc zeszłam .
- O ! Jesteś już myślałem, że będę musiał zadzwonić po pogotowie.
- nie, nietrzeba
- choć pewnie po tym zemdleniu jesteś głodna .
- szczerze mówiąc to trochę tak .
- Siadaj zaraz ci coś podam do zjedzenia .- Powiedział po czym postawił mi na stolę kanapki z sokiem  i usiadł obok mnie .- dobrze się czujesz ?
- tak - uśmiechnęłam się i zabrałam jedną z kanapek na talerzu .- ładne mieszkanie .
- dziękuje.
- sam mieszkasz ?
- nie do końca, mieszkam z siostrą a naszych rodziców za często nie ma mniej-więcej raz w tygodniu i przysyłają nam pieniądze.
- aha .
- tak myślałem ..wiem, że za dobrze się nie znamy ale może chciała byś wybrać się ze mną do kina ?
- w sumie czemu nie ? i tak może w jakiś sposób odwdzięcze się za tą pomoc - uśmiechnęłam się choć i zarumieniłam .
- to może na siódma co ?
- ok , ale gdzie ty nawet nie wiesz gdzie mieszkam ?
- odprowadzę cię i się dowiem co ty na to ?
- dobrze .- Nagle zadzwonił mi telefon ,dopiero wtedy skapłam się, że nie dałam znać mamie .
- To pewnie mama ! zapomniałam ! przepraszam muszę już iść  - wstałam od stołu i  on razem ze mną zaprowadził mnie pod blok.
- no to już wiesz gdzie mieszkam
- no już wiem gdzie po ciebie przyjść .
- no to do zobaczenia !- Otworzyłam drzwi po czym szybko dałam mu całusa w policzek i poszłam na górę.
- jestem !!
- no wreszcie !!! gdzie byłaś ?
- poszłam się przejść mamo ! nie musisz się martwić
- muszę w końcu jestem twoją mamą.
- wiem !!! - Postanowiłam, że pójdę do swojego pokoju i nie będę martwić mamy co się wydarzyło .
Usiadłam na kanapę i po chwili zasnęłam na szczęście obudziłam się w porę. Miałam jeszcze czas na uszykowanie się na randkę .Ubrałam białą sukienkę i białe koturny to wszystko . Włosy miałam rozpuszczone .
- Drryń!!- Zadzwonił domofon .Szybko podeszłam.
- Tak ? ok zaraz zejdę - odłożyłam słuchawkę.- mamo idę do kina nie wiem, o której wrócę !!
- no dobrze ! - Zabrałam swoją granatową kurtkę i zeszłam na dół .
- Cześć - odezwałam się
- Cześć, ślicznie wyglądasz .
- Dziękuje - Złapał mnie pod ramię i poszliśmy do kina .Wybraliśmy komedie. Trwała półtorej godziny .
- Podobało ci się ? - spytał.
- Tak był zabawny.
- zaprowadzić cię do domu .
- ok
- No to chodź - Złapał mnie za rękę i przez całą drogę trzymał . Czułam się  bezpiecznie .
- dzięki
- nie ma za co .- i znów ten słodki uśmiech . Ech....



- no to do zobaczenia - rzekł
- do zobaczenia - Pożegnaliśmy się po czym poszłam na górę i zasnęłam.


Mam nadzieje, że się podoba.Waszym zdaniem, który z tych chłopaków bardziej się nadaje do Sary ?
Piszczcie w komentarzach :)
pozdrawia Anieelaas :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz