r 1
- Mamusiu, Sara jeszcze śpi - ta ,to jest właśnie moja pobudka z rana .Krzyczący młodszy braciszek .Inaczej ? ,,Pupilek rodziców"
- Saro wstawaj !
- Idę mamo !- z śpiącymi oczami ,powoli wstałam z łóżka i zrobiłam poranną toaletkę. Ubrałam na siebie jakieś tam białe spodnie i czarną koszulkę.Chwilę potem byłam w kuchni i jadłam śniadanie .
- Saro a ty, na którą do szkoły bo już za kwadrans ósma ? - co !? muszę lecieć ! do zobaczenia mamo- dałam jej całusa i pobiegłam w stronę szkoły .
- Przepraszam za spóźnienie - z zawstydzoną miną siadłam na swoim miejscu przy oknie .
- No panna Sara raczyła nas zaszczycić swoją obecnością- rzekła do mnie nie zbyt mile wychowawczyni a przy okazji nauczycielka matematyki - i znów spóźniona - zrobiła groźną minę po czym wróciła do lekcji .
- Na czym jesteśmy ? - spytałam się swojej koleżance z ławki .Lekcja dłużyła mi się jak zawsze a wzrok rudej nauczycielki cały czas spoczywał na mnie .Mimo, że ,, prawie zawsze " jestem spóźniona nauczycielka jest dla mnie fajna .Po męczących lekcjach ruszyłam w stronę domu mimo , że nie mam tak daleko i tak jak dla mnie jest zbyt daleko. Nagle czułam jak upadam na ziemie ,lecz w pewnym momencie ktoś złapał mnie za barki ,dzięki czemu nie uderzyłam, twarzą o cement .
- Nic ci nie jest - usłyszałam za sobą ciepły, męski głos .
- Nie nic ,dzięki - w tedy odwróciłam się za siebie i ujrzałam przystojnego chłopaka . Miał duże, błękitne, słodkie oczy . W spaniałe brązowe włosy z grzywką na bok . Jak zwykle zarumieniłam się, gdyż nie często zdarza się, że taki chłopak cię ratuje. Wydawał się sympatyczny , a jego głos był tak męski i tak pociągający, że trudno było mi się nie zarumienić . Od prowadził mnie do klatki po czym mile rzekł :
- Do zobaczenia śliczna
- Do zobaczenia - po czułam się szczęśliwa. Pierwszy raz taki przystojniak powiedział do mnie śliczna, po czym zaczęłam rozmyślać czy nie palłam jakiegoś głupstwa. Dosyć często mi się zdarza . Powoli przekręcałam kluczykiem w zamku . I nagle przypomniałam sobie jego słowo śliczna .
- Jaka śliczna ? - mówiłam do siebie w myślach .Podeszłam do lusterka i zaczęłam przyglądać osobie, którą tam ujrzałam .
-W gruncie rzeczy nie jestem taka brzydka - pocieszałam się ,widząc w odbiciu brunetkę o włosach do ramion z błękitnymi oczami i kilku piegach na zgrabnym nosie .Nagle usłyszałam śmiech Kacpra.Mojego denerwującego braciszka .
- Po co przeglądasz się w lustrze skoro i tak jesteś brzydka jak ... kupa - mówił do mnie śmiejąc się. Te kiepskie teksty maluchów .
- Ić mi z tond ,bachorze jeden - w głębi duszy i tak go kocham
- Mamo! Sara mówi na mnie bachor !!- udając płacz ,by zrobić mi na złość wołał mamę
- Sara ! jak ty się odzywasz. Wiem nastolatki i w ogóle ale nie odzywaj się tak !- już nie z taką czułością,odzywała się do mnie mama
- Ok, ok - mówiąc to myślałam całkowicie o czym innym .Głównie o tym jak te przedszkolaki mogą być nieraz wredne . Najgorsze jest, to że dziele z nim pokój . Życie nie raz jest okrutne ale i tak ten chłopak ciągle siedzi mi w głowie .
- Sara obiad !- zawołała mnie mama. Nie rozumiem po co mama mnie woła ,przecież może po mnie przyjść w końcu nie mieszkamy w jakimś, piętrowym domku jednorodzinnym . Szybko zjadłam obiad po czym ruszyłam odpalić laptopa, by sprawdzić wiadomości na Facebooku .
- O! Jest Klaudia ! - moja naj,naj,naj .Nadusiłam na chat, po czym napisałam jej ;
- Hej ^-^
- Hej :) - odpisała
- jakieś wiadomości dla mnie masz ? ;) - spytałam
- słyszałam , że do naszej klasy jutro ma przyjść nowy chłopak :D
- na serio? o_0
- jeep xd
- ciekawe kto to taki ?
- no , muszę kończyć lecę pa pa :*
- pa pa :*- Pożegnałyśmy się po czym poszłam coś zjeść .
- Nie jec tyle, bo i tak jesteś gruba - znowu naśmiewał się ze mnie Kacper .
- odczep się młody grubasie - rzekłam do niego smarując sobie skibkę chleba .
Po czym zjadłam i poszłam się umyć .
- Dobranoc - powiedziałam i poszłam spać .
Suuuuuuper ! Czekam na następny rozdział ;3
OdpowiedzUsuń