Nigdy nie myślałam, że zakochają się we mnie takie ciacha. Najgorsze jest to, że do obydwóch coś czuję. Nie mam pomysłów co zrobić.
- Budź się !!! - krzyczał do mnie jak nienormalny, Kacper.
- Co znów ?!
- Jest za kwadrans ósma a ty dziś do szkoły !
- Co !!! - Czułam się koszmarnie i w dodatku znów miałam się spóźnić do szkoły ?! Wstałam niczym opętana nie patrząc na to jak wyglądam. Nagle Kacper i mama zaczęli się śmiać bardzo,bardzo głośno.
- Dlaczego się śmiejecie ?! - Zrobiłam obrażoną minę i odwróciłam się plecami do nich zapominając o szkolę .
- Po pierwsze założyłaś wszystko na odwrót nawet skarpetki nie do pary, zapomniałaś się uczesać . Po drugie.. Kacper chciał ci zrobić żart, a że ma urodzinki to mu pozwoliłam.
- O wy !- zaczęłam gilgać brata.- Zaczekajcie , to naprawdę która jest godzina ?
- 7.05
- Przynajmniej się nie spóźnię do szkoły.
- No to może zacznij od przebrania się. - Spojrzałam na swoje odbicie w lusterku , rzeczywiście wyglądałam koszmarnie. Po dłuuugim przygotowaniu się zjadłam śniadanie mimo, że wcześnie wstałam to i tak w pośpiechu.
- Sara ! Jakiś chłopak po ciebie przyszedł ! - wołał Kacper.
- Co ?!, Kto to może być ?- mówiłam do siebie .- Idę już !- przegnałam się z mamą i wyszłam .
- Cześć - Ujrzałam przed sobą Sebastiana .
- Hej, pierwszy raz po mnie przyszyłeś.- powiedziałam byłam ,, lekko " zaskoczona .
- No bo wtedy się wstydziłem .. ale po wczorajszym nabrałem odwagi ..- odrzekł.
- ...- zabrakło mi słów. Pierwszy raz nie wiedziałam co powiedzieć. Seba powoli przysunął się bliżej mnie i chciał złapać mnie za moją chuderlawą rękę. Wiem, że do niego coś czuję ale myśli o Nathanie odpychały mnie od czułości z Sebom.
- coś jest nie tak ? - spytał się .
- nie mogę - byłam w kropce kochałam obydwóch.
- wiem , ten blondyn ?
- tak - Wiedziałam, że go ranię ale cóż mogłam poradzić, że jestem romantyczką i szybko się zakochuję. Ja na prawdę nie chcę ranić żadnego z nich przecież nie mogła bym. Resztę drogi nie rozmawialiśmy.
- ale wiesz, że będę się starał ?- Spojrzałam na niego tak bardzo chciałam się wtulić w jego ciepłe ramiona , poczuć się bezpieczna. Ani w czasie przerwy a ni na lekcjach ze mną nie gadał tylko wpatrywał się jak w obrazek.Weszliśmy do klasy na matematykę - może teraz coś do mnie powie - myślałam. Przeżywałam to jak by nie odzywał się do mnie parę lat. Nieraz patrzyłam co robi oprócz zadania domowego, bo zawsze coś rysował lub wymyślał wiersze.Nagle poczułam jak jego ściśnięta ręka dotyka mojej . Po chwili dał mi jakąś kartę a na niej był narysowany mój portret jak coś piję.
Na dodatek było coś napisane;
,, Nie ważne czy mnie wybierzesz ,
zawsze będę trwał w wierzę, że będziemy razem ja i ty "
Zawsze będę cię kochał ♥
Pierwszy raz dostałam takie coś. Spojrzałam na Sebastiana a on na mnie. Nie wiedziałam co mam myśleć. Kocham go...ale... Nathana też. Co tu począć. Czy zawsze jak dwóch chłopaków się zakocha w jednej dziewczynie a ona w nich to trzeba podejmować tak trudne decyzję ?
- Saro czy ty w ogóle wiesz gdzie jesteśmy ?! - Spytała się ruda nauczycielka widząc jak rozmyślam i patrzę w niebo przez okno.
- Wtopa ! - pomyślałam. Wtedy Seba pokazał mi jakie zadanie ołówkiem by nauczycielka się nie zorientowała .- Mmm... zadanie 11 - odpowiedziałam nie pewnie.
- Tym razem ci daruję ale jeśli jeszcze raz zauważę myślisz o niebieskich migdałach to dostaniesz uwagę - groziła mi.
- dobrze - Gdy nauczycielka odwróciła się do tablicy podziękowałam Sebastianowi.Czy ja muszę mieć taką słabość do chłopaków? Po dwudziestu minutach było koniec lekcji . Schodząc po schodach ujrzałam Nathana z jakąś blondynką. Tak to była jego siostra. Wyglądała jak jakaś pusta dziewczyna nawet zachowanie miała takie.
- odprowadzić cię ? - za moimi plecami stał Sebastian.
- Dobrze
- Mam pomysł , muszę kuzynce kupić jakiś prezent na urodziny poszła byś ze mną ?
- Czemu nie ? dobrze , przyda ci się dziewczęca ręka do pomocy.- Poszliśmy do jednego z wielu sklepów handlowych .- Ile lat ma twoja kuzynka ?
- 19
- no to coś fajnego by się przydało
- no, może jakiś obraz ?
- no nie wiem, trochę kiepsko jak na 19 lat .
- może jakiś naszyjnik i do tego śmieszny kubek ?
- ok , chodźmy- Ruszyliśmy pierw do sklepu z biżuterią , następnie do pasmanterii to była nasz ostatnia szansa by znaleźć jakiś śmieszny kubek .- Tam są !- zawołałam Sebastiana.- zabraliśmy kubek z jakimś tortem i poszliśmy do kasy.
- no to już mam prezent do kuzynki...
- no..- Usiedliśmy na ławce .
- mam pytanie ... bo na imprezkę urodzinową można przyjść z osobą towarzyszącą ... chciała byś iść tam ze mną ?
- no nie wiem ? dobrze pójdę .- Odpowiedziałam. Byłam w siódmym niebie.
- dzięki wpadnę po ciebie o 18.00
- ok - Zabraliśmy swoje rzeczy i poszliśmy do swoich domów.- To do zobaczenia
- do zobaczenia .
Mam nadzieję, że się podoba .Macie jakieś pomysły co się wydarzy na imprezce ? jak tak to piszczcie w komentarzach. :3 :*

Cześć podoba mi się twój blog ale po raz pierwszy piszę komentarz i mam pomysł może kuzynka ''Seby" będzie nie miła dla "Sary" i zrbi jej się głupio i wyjdzie z imprezy, a "Seba" ją będzie pocieszać- taki pomysł i jeszcze raz naprawdę fajny blog.
OdpowiedzUsuńHej :) bardzo mi się podoba twój pomysł i może z niego skorzystam ;) dziękuje za miłe słowa . Bardzo się cieszę, że ci się podoba mój blog :)
OdpowiedzUsuń