piątek, 21 marca 2014

Rozdział 6

Nastała niedziela, a ja  jak zwykle spałam do 12.00 . Mama nie zwraca na to uwagi ponieważ też tak długo lubi pospać .
- Dryńńńń !!!!!!! - dzwonił domofon i jakoś żadna z nas nie chciała się ruszyć by odebrać .
- Sara otwórz !!! - krzyczała z drugiego pokoju mama.
- Ech....czemu ja ??- Jeszcze ospała ruszyłam w stronę domofonu .Tak bardzo chciałam jeszcze pospać.- Tak ? cześć - odpowiedziałam do słuchawki i otworzyłam drzwi od klatki .
- Kto to ?? - pytał się Kacper .
- Trzeba było samemu odebrać to byś wiedział .- W tym momencie było słychać stukanie do drzwi .
- Cześć ciocia - otworzyłam drzwi cioci .
- Wy jeszcze śpicie ? oj kobity - Średniego wzrostu kobieta weszła do domu i usiadła na swoim ulubionym czerwonym fotelu . 
- Nowa fryzura ? - Spytałam się nadal stojąc w różowej piżamie. 
- Rozjaśniłam sobie , a wy dalej ubierać się! 
- Fajnie wyglądasz - pochwaliła ja mama 
- Ciocia Viola przyszła !- Kacper biegał w tą i z powrotem pokazując jej nową zabawkę . Ciotka na prawdę wygląda nieźle , niby blond połączony z rudym .Postanowiłam wziąć się za ubieranie. Założyłam białą bluzkę , żółte spodenki i na rozpuszczone włosy z tyło przypięłam żółtą kokardkę.
- No wreszcie się ubrałaś , jest taka piękna pogoda , że warto wyjść na spacer szykujcie się .
- Dobry pomysł - rzekła mama po czym zaczęła pomagać w ubraniu się Kacprowi . Po kilku minutach wyszliśmy.
- Na prawdę jest piękna pogoda - rzeczywiście , świeciło słońce, leciutki wiaderek wiał . Bardzo przyjemnie.
- Hej Sara !! Dzień dobry - ujrzałam Klaudie .
- Cześć co ty robisz tutaj ? 
- Przyszłam z koleżankami się przejść i pomyślałam, że wpadnę po ciebie . - Spojrzałam na mamę . 
- No idź już ! - Doskonale wiedziała o co mi chodzi . 
- To część ! - pokiwałam na pożegnanie i poszłam za Klaudią .
- Co tam ?- spytała 
- Nic , wczoraj poznałam takiego Nathana i zaprosił mnie do kina . a co u ciebie ?
- Ja poznałam takiego Leona .
- Przystojny ? - spytałam 
- no i to jak , a ten Nathan ? 
- też - Uśmiechnęłyśmy się do siebie .
- Cześć dziewczyny ! 
- Cześć Leon - Klaudia odpowiedziała nie znajomemu do tond mi chłopakowi .
- Część .. - spojrzałam na Leona i na jego piwne oczęta , jego włosy były czarne jak węgiel ale były bardzo ładne .
- To jest  Sara - pokazała na mnie mówiąc do chłopaka .- to jest Leon - tym razem było odwrotnie . Chłopak uścisną mi dłoń .
- To może ja pójdę ? zostawię was samych - mrugnęłam do Klaudii i  odeszłam .
- Odezwę się ! - Rzekła po czym rozeszliśmy się w inne strony . Weszłam na zielona łąkę nie rozglądając się . Przez co potknęłam się i upadłam a moja kokarda odczepiła się z moich włosów .
- Tu jesteś ! - złapałam ja i podniosłam się . - Ałłł !! - po czułam ból w głowie .
- Przepraszam ! 
- Nic się nie stało, to moja winna - Podniosłam oczy w górę i ujrzałam Nathana .- Cześć .
- Cześć . Zapomniałem spytać się wczoraj o twój numer . 
- To nic, podać ci go teraz ? 
- Jak byś mogła ? - Podałam mój numer po czym zaprosił mnie na spacer . Chodziliśmy tak z 2 godziny dzięki czemu dowiedziałam się wiele o nim .Wiem że na nazwisko ma Urriba lepże to niż moje Amorris . Ta blondynka z którą wczoraj rozmawiał to jego siostra  Amber , że jego rodzice to Wanda i Kryspin . ....
- Wiesz ... bardzo ciebie lubię ale tak bardzo ... mimo, że nie znam cię długo ....
- No i ??? - spytałam z zastanowieniem co on powie a raczej w tym przypadku zrobi . Objął mnie po czym zaczął się przybliżać . W pewnym momencie straciłam kontrolę  i uległam mu .
Pocałunek może nie był długi ale za to namiętny .
- Eee.... nie wiem co powiedzieć ...
- Przepraszam - odsuną się o de mnie o kilka kroków .
- Nie nic się nie stało - podeszłam do niego i złapałam go za rękę - po prostu nie jestem gotowa .
- Dobrze rozumiem , ale będziemy jeszcze się widywać ?
- Tak, czemu nie .- Zarumieniłam się to było coś nie zwykłego . Następne parę godzin rozmawialiśmy . Niebo zaczęło robić się pomarańczowe .
- Już trochę późno 
- będziemy musieli się pożegnać - mówiąc to widziałam, że z chęcią został by ze mną jeszcze .
- to do zobaczenia .
- do zobaczenia .- Pożegnaliśmy się i odeszliśmy .
Poszłam w stronę domu gdy  usłyszałam za sobą szelest liści , odwróciłam się zaniepokojona . Nagle ktoś złapał mnie za rękę i zabrał do miejsca przy drzewach .
- Co ty robisz !!! - krzyczałam 
- nie krzycz ! - spojrzałam i zobaczyłam Sebastiana . Dawno go nie widziałam . - Cześć , przepraszam jeśli cię wystraszyłem .
- I to jak ! - zobaczyłam jego minę i domyśliłam się, że nie chciał mnie tak przestraszyć . - Nie no już ok .
- Widziałem ciebie  i tego chłopaka jak się całowaliście .
- No i ?! Przecież nie jestem twoja ?  tak w ogóle to nawet nie jestem ani nie byłam twoją dziewczyną !
- Wiem . Ale....
- ale co ?
- Czy ty czujesz coś do mnie ? - nie wiedziałam co powiedzieć w prost mnie zamurowało .
- A ty ?
- Tak 
- Ja też - wtedy złapał mnie za ręce i przybliżył do siebie - ale do niego też coś czuję .
- Domyśliłem się - mina mu zrzedła ale nadal trzymał mnie blisko siebie . Spojrzał na moją kokardę w kieszeni i założył mi ją na włosy .- Jesteś taka piękna . -  Czułam szybsze bicie naszych serc .
- Mamy bardzo ładny dziś księżyc
- ale ty jesteś piękniejsza nawet od niego - Moje policzki z bladych zmieniły się na różowe a on coraz bardziej brał mnie w objęcia .
- Kocham cię . - powiedział po czym moje usta stykały się z jego . Pocałunek był taki ciepły i namiętny w dodatku długi . Czułam się jak jakaś księżniczka a on był moim księciem mimo , że czułam coś do  Nathana .
 - Ja ciebie też . - powiedziałam , następnie przytuliłam się do niego .Nagle moja komórka zaczęła mi wibrować w kieszeni .- to pewnie mama , muszę już lecieć .- Dałam mu małego całusa i pobiegłam do domu.
Przez cały czas myślałam o nim i o Nathanie . 

Mam nadzieje, że się podoba , jeśli tak proszę o zostawienie komentarza. Zapraszam na ,, Wasze Blogi " ( nad moim opisem )  tam możecie wpisywać wasze linki do blogów . Możecie mi pomóc wybrać który z chłopaków bardziej nadaje się do Sary ? Myślałam również o dodaniu do tej strony nowe opowiadanie , ale to od was zależy :*    
            

2 komentarze: